ULUBIEŃCY LISTOPAD 2016•PIELĘGNACJA.

ULUBIEŃCY LISTOPAD 2016•PIELĘGNACJA.

img_9519Jak to zwykle bywa jesienią i zimą skóra potrzebuje specjalnego traktowania. Cieńsza niż zwykle, osłabiona wiatrem, mrozem, przegrzanymi pomieszczaniami – wariuje! Robi się tłusta i sucha równocześnie, albo zaczyna nadmiernie się łuszczyć. To samo dotyczy włosów – oklapnięte pod czapkę wysuszone z połamanymi końcówkami. Dlatego zimą szukam kosmetyków, które ukoją skórę ale jej nie obciążą, odpowiednio dotlenią i przyniosą równowagę. Zimą szczególnie nie należy zapominać o głębokim nawilżaniu, odżywianiu, ale też prawidłowym codziennym złuszczaniu.

Przedstawiam Wam moją listopadową SUPER listę, kosmetyków do zadań specjalnych.

Scinic Aqua Ex Black Essence Water: przy stosowaniu pielęgnacji wieloetapowej nie mogę obejść się bez esencji, pisałam dla Was wcześniej na temat esencji z Missha First Treatment Essence; kilka miesięcy temu zaczęłam stosować esencję Scinic na bazie morskiego kolagenu. Jest to esencja dwufazowa z warstwą olejków, wystarczy jedno pryśnięcie i skóra jest natychmiast ukojona, nawilżona i lśniąca. Bardzo ją lubię, niestety coraz trudniej ją kupić, obawiam się, że ta linia Scinic została wycofana i zastąpiona linią nawilżającą Aqua Ex Essence Jelly Water. Scinic wypuścił też esencję, która bardzo „przypomina” esencję Missha i pewnie będę musiała ją sprawdzić 🙂

Clarena 3-Phase O2 xylogic Serum: pod tą trudną nazwą kryje się serum 3-fazowe z linii O2XY Infusion. Łączy w sobie składniki oksydacyjne, nawilżające i dotleniające. Jest to świetny kosmetyk na zimę: skóra jest od razu gładziutka, znika uczucie ściągnięcia i przesuszenia, poprawia się koloryt i blask, serum też natychmiastowo wygładza i likwiduje drobne zmarszczki. Lubię go używać jako bazę pod makijaż, ponieważ nadaje blask skórze, a podkład ślizga się po skórze. Cała seria przepięknie pachnie. Cieszę się, że Clarena pojawiła się w Superpharmie.

Biochemia Urody, Serum RENEW z retinolem i kwasem hialuronowym: od końca września co roku stosuję kurację z retinolem, działa nie tylko na zmarszczki, ale też złuszcza i przygotowuje skórę do optymalnego wchłaniania składników odżywczych i regenerujących. Retinol ma też wpływ na koloryt skóry, wyrównywanie pigmentacji, zwężanie porów, pogrubienie skóry, zwiększenie jędrności i elastyczności – po prostu rewelacja! Ta wersja serum jest jedną z najłagodniejszych na stronie BU i nadaje się do skóry bardzo wrażliwej czy suchej – znajdziecie w niej kojące mleczko oliwkowe. Ponieważ właśnie kończę kurację, następne będzie serum, które łączy działanie retinoidów i retinolu Renew Serum Olejek 2%. Dam Wam znać jak działa w oddzielnej recenzji.

Iossi Serum Rozświetlające: kiedy skończę nakładać serum BU, kolejną warstwę zabezpieczającą przed parowaniem wilgoci ze skóry stanowią naturalne olejki. Serum Iossi można je nakładać na noc, łączyć z podkładem lub kremem dziennym. W składzie znajdziecie: dziką różę, geranium, cyprys, witamina C i E. Taka bomba naturalnych składników stworzy barierę dla skóry przed zimnem, mrozem. Wieczorem można je zastosować do aromatoterapii i masażu twarzy.

Beaute Mediterranea High Tech Hyaluronic Complex Concentrate: na dzień dodatkowo używałam jeszcze tego silnie nawilżającego serum, o jego właściwościach możecie przeczytać tutaj. W składzie czysty kwas hialuronowy w postaci lekkiej emulsji.

Dr. Irena Eris, Dermokapsułki Rewitalizujące Clinc Way: 30- dniowa kuracja dla skóry osłabionej, a zimą każda skóra potrzebuje czegoś więcej niż tylko tłustego kremu. Szczególnie dobrze wpływają na skórę zmęczoną, przesuszoną, odwodnioną. Można je stosować w każdym wieku i o każdej porze roku. Każda kapsułka starcza mi na 2-3 aplikacje, można stosować ją miejscowo, nie trzeba omijać okolic oczu.

Donginbi Red Ginseng Eye Oil: mój najukochańszy duet Donginbi to olejek i krem pod oczy, który jest jest tak gęsty i treściwy, że można oszaleć ze szczęścia, ale w tym miesiącu doceniłam siłę olejku. Oparty na 5-letnim koreańskim żeń-szeniu wygładza i rozświetla skórę. Żen-szeń ma silne właściwości odmładzające, olejek nie jest tłusty, wchłania się błyskawicznie.O tym zestawie pod oczy Donginbi na pewno napiszę oddzielny post.

Paul Mitchell Awaphui Daily Shampoo: używałam tego szamponu na studiach, cieszę się, że znowu do niego wróciłam 🙂 jest bardzo łagodny, oparty na naturalnych składnikach, jednocześnie bardzo dobrze oczyszcza włosy i skórę głowy. Nie zawiera parabenów, glutenu, sztucznych barwników, jest całkowicie wegański. Włosy są bardzo dobrze oczyszczone i miękkie.

Davines Nounou Hair Mask: maseczka na bazie czystego wyciągu z włoskich pomidorów z naturalnych upraw Slow Food. To moje pierwsze kosmetyki Davines, a już wiem, że zostaną ze mną na zawsze. Momo Conditioner: odżywka do włosów suchych z wyciągiem z żółtego melona, można ją stosować codziennie. Nigdy nie miałam tak dobrej maski i odżywki: zapach, konsystencja wydajność na 6+! Moje włosy po nich to bajka: sypkie, sprężyste, błyszczące, odżywione, pachnące – wymieniać dalej? A Davines jest marką eco, wspierającą naturalne uprawy slow food, bez GMO, bez szkodliwości dla środowiska naturalnego. Bardzo lubię też design, ładne, proste opakowania bez zadęcia.

Tołpa SPA Eco Otulające Masło – Krem: paczuli, bergamotka, cedr, cytryna i drzewo sandałowe. Od 2011 nie rozstaję się z tą linią do ciała. Masło jest wydajne, bogate, lekko natłuszczające i ten zapach! Możecie kochać albo nienawidzić 🙂 Stosuję je po masażu szczotką na sucho. Skóra do wieczora jest gładka i nawilżona, mimo rajstop 😉

Neogen Super Seed Oil Mask: maseczka nocna o której szczegółowo napisałam dla Was tutaj. Zimą nie ma lepszego zakończenia dnia, a rano – gładka i miękka skóra.

img_9511

To już wszystkie wybrane przeze mnie kosmetyki w tym miesiącu, mam nadzieję, że któryś z nich Was zainspirował 🙂 Moich ulubieńców makijażowych na  listopad 2016 znajdziecie tutaj.

Follow:

Komentarzy: 10

  1. Marta
    06/12/2016 / 8:13 am

    Już od dłuższego czasu ciekawią mnie kosmetyki Davines i chyba w końcu na jakiś się skuszę. Zainteresował mnie też olejek pod oczy. Moi ulubieńcy listopada to złuszczająca pasta-maska od Tołpy i tonik nawilżający Fitomed – Lukrecja gładka. Pozdrowienia!

    • 06/12/2016 / 8:25 am

      Złuszczająca pasta od Tolpy? Chyba od razu pobiegnę sprawdzić 🙀✨ z Fitomed nie miałam chyba nigdy niczego. Gdzie można go kupić?

      • Marta
        07/12/2016 / 9:19 am

        Pastę bardzo polecam (jest w Rossmanach i Hebe). Kosmetyki Fitomed można kupić na http://www.doz.pl i odebrać w wybranej aptece. Są też w małych zielarniach (jest taka słynna na Hożej w Warszawie).

  2. M
    06/12/2016 / 8:36 pm

    Odkrycie jesieni – Fitomed Mój krem nr 2, świetnie nawilżający. Twoja lista – kiedy ja to wszystko sprawdzę? 😉 Na coś muszę się zdecydować 🙂

    • 13/12/2016 / 7:14 pm

      Przygotowuję właśnie bardzo obszerny post na temat pielęgnacji zimowej 🙂 Jeżeli uda mi się zrobić zdjęcia powinien być jutro na blogu! Będzie większy wybór 😀

  3. ajustyna
    13/01/2017 / 11:09 am

    Magdaleno, polecialam kupic maslo Tolpy i jestem zakochana, zapach przepiekny, konsystencja boska. Gotuję obiad i pachnę. Dziekuję za rzetelne posty i rekomendacje. Badź. Nie znikaj.

  4. Ola
    10/05/2017 / 12:44 pm

    Wow. Tyle ciekawych propozycji! Moim ulubieńcem jest z pewnością iossi! Od jakiegoś czasu zaopatruje się w ich kosmetyki na http://www.showroom.pl Maska Davines Nounou brzmi bardzo dobrze. Akurat szukam czegoś na poprawę kondycji moich włosów :/

    • 17/05/2017 / 9:01 am

      Obie marki bardzo polecam. Kocham Davines 🙂 od razu mam lepszy dzień, szczególnie kocham maseczkę, ale odżywka też jest doskonała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *