JAKICH KOSMETYKÓW I KURACJI UŻYWAĆ ZIMĄ I JESIENIĄ?

JAKICH KOSMETYKÓW I KURACJI UŻYWAĆ ZIMĄ I JESIENIĄ?

Jesień i zima to najlepszy czas na zabiegi złuszczające, likwidujące przebarwienia i ogólną odnowę skóry. Witaminę C stosuję cały rok, ponieważ latem wspomaga działanie filtrów przeciwsłonecznych,  jak również złuszczanie tonikiem z kwasami AHA. Ale niektóre kuracje można przeprowadzić tylko wtedy, kiedy jest mało słońca. Najsilniejszą z nich jest zabieg laserem SSR, o której pisałam wcześniej. A jeżeli nie gabinet to co?

Oprócz złuszczania i dobrego demakijażu nie można zapomnieć o odżywianiu skóry nocą (musi się zregenerować po ciężkich warunkach zimowych: zmianach temperatur, silnego wiatru, mrozu) i ochronie w dzień. Jeżeli jest sucha polubi kremy półtłuste i tłuste, a jeżeli macie problem z przetłuszczaniem – warto stosować pielęgnację wieloetapową. Nie zapominajcie po silnym złuszczaniu o regeneracji skóry, bardzo przydadzą się głęboko nawilżające i odżywiające kremy i maseczki, preparaty i kuracje na dłonie i stopy, olejki do stosowania na włosy i ciało. W poście pojawią się kremy i preparaty z gamy 50+ i więcej, ale dobrze jest wiedzieć, że te kosmetyki najszybciej regenerują skórę. W swojej pielęgnacji nie uznaję granic wiekowych tylko potrzeby skóry.

Rano: zmywam twarz np pastą LUSH, lub pianką Pharmaceris z gamy do skóry naczyniowej, albo olejkiem Iossi, nakładam lekką esencję nawilżającą,  serum z witaminami np C, E; krem pod oczy, oraz kremu ochronny – tłusty, na koniec oczywiście filtr 50 UVA UVB PA+++.

Wieczorem stosuję demakijaż dwuetapowy zanim zacznę pielęgnację. To ważne żeby pozbyć się resztek makijażu, kurzu, filtrów i zanieczyszczeń miejskich.  Zmywam twarz za pomocą pasty lub olejków, potem czas na płyn micelarny rozświetlający Lirene, maseczkę oczyszczającą i detoksykującą np: Sukin (jeżeli tego potrzebujecie), tonik nawilżający lub złuszczający; może być również maska Missha Self Peeling Mask – kojąca z peptydami), albo sheet mask (ostatnio stosuję Neogen z wyciągiem z czarnego kawioru). Na koniec dodaję serum, krem na noc lub maskę nocną i koniecznie krem pod oczy.

W spisie poniżej przedstawiam Wam moje obecnie ulubione kosmetyki na jesień i zimę. Nie chodzi o to, żeby kupić je wszystkie, ale zainspirować Was do pielęgnacji wieloetapowej i zmiany nawyków pielęgnacyjnych. Przy okazji BARDZO polecam lekturę książki Charlotte Cho „Sekrety Urody Koreanek”.
  • Pharmaceris Delikatna Pianka Wzmacniająca Naczynka: czasami zapominam o tym, że nie muszę sprowadzać niektórych kosmetyków z Korei, wystarczy pójść do apteki 🙂 ta pianka jest łagodna, bardzo kremowa, nie wysusza skóry.
  • Iossi, Śliwka i Morela olejek do demakijażu: gęsty, naturalny olejek idealny dla suchej i spierzchniętej skóry; zawiera olej krokoszowy, olejek ze śliwki, olej jojoba. Jets to typ olejku, który nie emulguje więc najlepiej do zmywania użyć ściereczki muślinowej lub bawełnianego ręczniczka.
  • Tonik Mleczny AHA 8% Biochemii Urody: ten tonik można stosować cały rok, polubiłam wersję z kwasem mlekowym o niewysokim stężeniu. Skóra po nim jest czerwona przez chwilę, za to wiem, że wszystkie aktywne składniki zostaną lepiej przyjęte przez skórę. No i jest gładko, domykają się pory. Jeżeli macie problemy z naczynkami świetny będzie tonik z kwasami PHA 6%.
  • Oprócz witaminy C w postaci proszku C-Ster Powder Let’s Cure, którą dodaję do masek i kremów, toników, bardzo lubię Serum Antyoksydacyjne flavo+C15EF z BU i Serum Rozjaśniające Extra wszystkie te sera można stosować cały rok, więc rotują one w mojej łazience.

  • Khiel’s Over Night Biological Peel : to bardzo delikatny eksfoliator oparty na HEPES kwas hydroksyetylopiperazynyloetanosulfonowy 🙂 który naturalnie zmniejsza rogowacenie naskórka, i hialuronianianie sodu, który jest stosowany jako emulgator, tworzy na skórze warstwę ochronną mającą zdolność 1800 krotnego wiązania swojej masy w wodzie, jest to pochodna kwasu hialuronowego. To serum naturalnie i łagodnie oczyszcza skórę, ale też bardzo dobrze ją nawilża, nie muszę używać nic więcej, nadaje się nawet pod oczy. Rano skóra jest bardziej świetlista i ma lepszy kolor.
  • REN Bio Retinoid Anti Aging Concentarte: jedno z lepszych serum jakie miałam w swojej łazience, niezwykle skuteczne i delikatne stężenie roślinnych bio retinoidów; jest przeznaczone w walce ze zmarszczkami, przebarwieniami, szarym kolorytem skóry i powiększonymi porami. Napisałam jego obszerną recenzję tutaj.
  • krem pod oczy: Donginbi Red Ginseng Eye Cream, Oil – mój zestaw nr 1 w pielęgnacji oka, o którym już mogliście przeczytać wcześniej w ulubieńcach listopada. Kolejnym polecanym przeze mnie kosmetykiem będzie polski krem Dr. Irena Eris Instutite Solution Eye Area Rejuvenatig Cream: jeszcze nie miałam okazji o nim pisać, a jest to jeden z lepszych kremów pod oczy jakie stosowałam. Głęboko nawilża, super odżywia i wygładza skórę pod oczami. Zawiera moje ulubione peptydy, nie jest zbyt ciężki, „czuć go” pod oczami przez cały dzień.
  • Hada Labo Gokujyun Super Hyaluronic Acid Skin Lotion: pisałam o nim wielokrotnie i wciąż do niego wracam, możecie znaleźć informacje pod tym linkiem. Jest to lotion, który jest całkowicie bezbarwny, nie zawiera parabenów, olei mineralnych, zastosowano w nim aż cztery rodzaje kwasu hialuronowego (nano-kwas, super kwas, średnie i duże cząstki kwasu hialuronowego); dzięki czemu skóra jest zabezpieczona przed parowaniem wilgoci. Wystarczy mała kropla rano i wieczorem, oraz dokładne wklepanie go w skórę. Stosuję ten typ lotionów przed każdym serum czy kremem.
  • Sana Nameraka Honpo Wrinkle Lotion: wspomniałam o tym lotionie tylko raz w moich ulubionych kosmetykach azjatyckich, a warto go kupić. Zawiera izoflawony sojowe, pochodne retinolu, ceramidy, kwas hiarulonowy. Jest to wersja dla skóry dojrzałej, która wymaga napięcia i pogrubienia, ale ja sama często z niego korzystam. I jest to bardzo tani produkt, w Japonii dostępny w hipermarketach, ale cieszy się uznaniem i popularnością wśród japońskich i koreańskich blogerek.
  • kwas liponowy: bardzo lubię ten składnik w kosmetykach, dobrze wpływa na wygładzenie skóry, ma zdolność likwidowania lub też spłycania zmarszczek, rozjaśniania przebarwień, spłycania porów skóry, dobrze współdziała z wit C. E;  więc jeżeli w jakimś zestawie z BU jest kwas liponowy, na pewno chciałabym takie serum od razu wypróbować! A występuje na przykład w serum Rozjaśniającym Extra.
  • Missha First Treatment Essence: esencja z Missha nie jest obca nikomu kto mnie czyta 🙂 jest to mój ulubiony pierwszy krok pielęgnacyjny. O jej wspaniałych właściwościach pisałam bardzo szczegółowo tutaj.
  • Missha Near Skin Self Peptide Peeling Mask: moja od kilku lat niezawodna maska złuszczająca ale i regenerująca skórę. Napisałam post na jej temat już w 2013 i od tamtego czasu się nie rozstajemy.
  • Neogen Super Seed Oil Mask: mój ostatni zakup z TK Maxx, o którym przeczytacie tutaj. Tworzy niezwykle silą barierę ochronną i doskonale odżywia i regeneruje skórę w nocy.
  • Zatic Rosehip Black Seed Oil Serum: po złuszczaniu warto skórę odżywić 🙂 Dzięki zawartości olejku z dzikiej róży działa wyjątkowo odżywczo i regenerująco. Wystarczy mała kropla rano lub wieczorem.
  • Iossi Serum Intensywna Nocna Regeneracja z Ojekiem z Wiesiołka: znowu kosmetyk do którego lubię wracać, na pewno znacie go z mojego poprzedniego bloga. Bardzo gęste i bogate serum, wystarczą 2-3 krople żeby natłuścić i zregenerować skórę.
  • Clarena Snail Mucin Cream: silnie wygładzający i regenerujący i nawilżający krem ze śluzem ślimaka przyda się przez cały rok, ale zimą jego składniki łagodzące: alantoina, sok z aloesu, witamina E, D-Panthenol i skwalen wyjątkowo dobrze utrzymają skórę w dobrej kondycji. Do tego nie jest tłusty, może być świetna kuracją przy walce z trądzikiem.
  • Telomeric Ultra 70+ : tak jak o skórę twarzy dbajcie o szyję, moje ulubione dwa kremy to silnie napinający Telomeric, oraz kremy z serii Folacyna Lirene , stosuję je od lat na szyję, zaczynam od linii 50+ i kupuję na zmianę różne wersje: 60+, 70+.
  • Hada Labo Creamy Gel UV SPF 50 PA+++: na koniec porannej pielęgnacji, wybieram lekki kremożel o lśniącym wykończeniu. Nie jest tłusty i świetnie się wchłania, dobry na cały rok.
  • pielęgnacja ust: w okresie jesienno-zimowym nie można nie mieć przy sobie produktu do ust, oto dwa do zadań specjalnych: Elisabeth Arden Eight Hour Lip Protectant Tin: limitowana edycja balsamu do ust, można go upolować na Amazonie, czasem na Allegro. Aritaum Ginger Sugar Overnight Lip Mask: gęsta i cudownie pachnąca maska na usta, produkt przeznaczony na noc. Rano oczywiście ani śladu po suchych i spierzchniętych ustach. Niestety już ją skończyłam, czekam na przesyłkę z Korei.
  • Lirene Skarpetki Złuszczające oraz Rękawiczki Regenerujące: warto też pamiętać o wciąż zmarzniętych stopach i dłoniach. Skarpetki złuszczające przywrócą stopy do dobrej kondycji w ciągu ok dwóch tygodni, wcześniej stosowałam zabiegi z TonyMoly, ale kiedy mamy już polskie kosmetyki tego typu nie trzeba czekać na przesyłkę 🙂 Drugim super zabiegiem, który możemy wykonać same w domu bez chodzenia do gabinetu jest zabieg na dłonie. W pierwszej saszetce znajdźcie peeling z kwasami AHA, a kolejnej rękawiczki nasączone: mocznikiem, UREA, masłem shea i alantoiną.
  • masaż szczotką na sucho: niezastąpiony przez cały rok, zimą po takim dokładnym masażu lepiej wchłaniają się olejki i masła do ciała, poprawia się krążenie i funkcjonowanie narządów wewnętrznych. Można stosować go rano lub wieczorem. Tani i prosty zabieg, link do opisu znajdziecie tutaj. Moje ulubione i całkowicie naturalne masła produkuje Iossi. Teraz jestem uzależniona od masła May Chang. Zawiera olej konopny, masło shea, olejek z may chang, trawy cytrynowej… wyobraźcie sobie ten zapach!

Więcej moich kosmetycznych ulubieńców z Azji znajdziecie we wpisie tutaj.

Follow:

Komentarzy: 20

  1. Marta
    15/12/2016 / 9:42 am

    Wszystko bardzo ciekawe 🙂 Ja mam ostatnio jakieś zawirowania z cerą i nie mogę jej doprowadzić do ładu, dlatego chętnie skuszę się na tonik z kwasem mlekowym z Biochemii Urody. Znam ten sklep, kiedyś zamawiałam tonik z kwasem BHA. Nie wiem, czy widziałaś, ale mają ciekawe nowości. Tonik z kwasem BHA bez alkoholu (na pewno zamówię) i peeling z wiatminą c 30%. Dużo dobrego słyszałam o zupełnie innym produkcie i chyba w końcu w niego zainwestuję, to olejek Decleor w wersji ylang-ylang do takiej cery jak moja, czyli tłustej z tendencją do trądziku. I jest jeszcze jedna fajna rzecz: oleożel od dr Eris. Preparat do demakijażu, który z żelu zmienia się w olejek, a pod wpływem wody w mleczną emulsję 🙂 Fajnie brzmi, prawda? 🙂

  2. 15/12/2016 / 10:05 am

    Tak BU obserwuję bardzo uważnie bo to moja ulubiona marka od wielu lat 🙂 mają najlepsze silne kuracje w tak świetnej cenie. Bardzo polecam Ci retinol jeżeli skóra szaleje i olejek tamanu. Zamieścili ostatnio na swoim blogu świetny wpis na temat kuracji witaminą C i retinolem jednocześnie. ps: znam oleożele, bardzo lubię emulgujące preparaty na skórze, ale tego od Eris jeszcze nie miałam.

  3. Marta
    15/12/2016 / 12:23 pm

    Właśnie obawiam się trochę braku stabilności retinolu w kosmetykach BU. Myślałam o wprowadzeniu kremu Redermic R. Na Twoim poprzednim blogu znalazłam Twoją pozytywną opinię 🙂

    • 15/12/2016 / 4:07 pm

      Muszę Ci się przyznać, że od kiedy odkryłam BU już nie wróciłam do Redermic, po prostu nie ma takiej potrzeby 🙂 serum starcza na ok 2-3 miesiące codziennego stosowania. I efekty są świetne, szczególnie na początek polecam serum Renew z mleczkiem oliwkowym. Znajdziesz je w poście o ulubieńcach listopada.

      • Marta
        16/12/2016 / 7:19 am

        Dziękuję 🙂 Namówiłaś mnie 🙂

  4. Maria
    15/12/2016 / 5:16 pm

    Ciekawe kosmetyki. Chyba skuszę się na krem pod oczy Dr Eris, lubię produkty tej firmy. Ostatnio też przypadło mi do gustu serum na noc LIQ Ce z witaminą E. Świetnie się spisuje, wszystkie koleżanki zachwycają się teraz moją cerą 😀

      • Marta
        16/12/2016 / 7:23 am

        To jest stosunkowo nowa, polska marka, że się tak wtrącę 🙂 Można je kupić w wybranych aptekach (jest np. w aptece przy Świętokrzyskiej 20 w Warszawie i w ich aptece internetowej). Mają sera z witaminą C, serum z witaminą E i serum z kwasem glikolowym (7%). Ja stosowałam serum lekkie z witaminą C, ale jakoś nie bardzo się u mnie sprawdziło. Z tym, że jakoś ostatnio moja skóra nie reaguje lub reaguje źle na witaminę C. Te kosmetyki mają dużo dobrych opinii, dobre, stabilne składy i przystępne ceny, więc warto się nimi zainteresować 🙂

        • 16/12/2016 / 9:12 am

          Dziękuję! Muszę sprawdzić składy 🙂 znalazłam ich też wczoraj w aptekach internetowych, chociaż pobić BU będzie ciężko 🙂

          • Iza
            16/12/2016 / 11:49 am

            Ja mam to serum z witaminą C. Nie mam porównania z innymi kosmetykami tego typu. Jednak widząc pozytywne efekty stosując LIQ CC, mogę je polecić 😉

          • 17/12/2016 / 2:44 pm

            No to jest właśnie witamina C – zawsze działa! 😀

  5. z kotem
    15/12/2016 / 10:33 pm

    Właśnie odkryłam tego bloga i fajnie się czyta (trafiłam tu z tego z kokardką w nazwie i fenomenalną szatą graficzną)! Co prawda kosmetyków koreańskich nie lubię, ale pielęgnację, makijaże i temat dbania o skórę- lubię bardzo

    • 15/12/2016 / 11:13 pm

      Hej! Miło mi 🙂 bardzo lubię kosmetyki polskie, naturalne i organiczne oprócz koreańskich 🙂 Na pewno coś znajdziesz dla siebie.

  6. 16/12/2016 / 6:31 am

    Jak zwykle ciekawie i mnóstwo produktów, które sama z chęcią wypróbowałabym – dla mnie od zawsze najfajniejsze i najbardziej wiarygodne u Ciebie było to, że używasz różnych produktów, z każdej półki cenowej.

    • 16/12/2016 / 9:11 am

      Ja bym z chęcia używała Diora, albo Clarinsa, ale muszę szukać tańszych rozwiązań 🙂 i tak jestem zbankrutowana! To moja realna półka z pielęgnacją 🙂

      • Andrzej
        12/02/2017 / 5:08 pm

        A ja myślałem, że sercem jesteś przy azjatyckiej pielęgnacji….. trochę mnie Ty wpisem rozczarowałaś…..

        • 13/02/2017 / 8:17 am

          🙂 serio? BO? nie rozumiem takiego podejścia 🙂 nie jestem osoba, która używa tylko kosmetyków azjatyckich co myślę widać 🙂 jeżeli są dobre polskie kosmetyki, albo zachodnie – zawsze z chęcią ich używam.
          Rozczarowanie przychodzi tylko wtedy jeżeli masz oczekiwania.

          • Andrzej
            13/02/2017 / 10:03 am

            Dokładnie tak, jeżeli masz oczekiwania. Kosmetyki Ch. Dior czy Clarins i nie tylko…. można zakupić w próbkach na Allegro, jest tego całe mnóstwo, bo zauważyłem bardzo lubisz kupować kosmetyki w próbkach, to będzie zdecydowanie taniej nawet 70% – pod warunkiem, że to tylko cena Ciebie faktycznie ogranicza od kupowania europejskich marek selektywnych. Kiedyś bawiłem się w takie „próbkowanie, ale próbka musiała mieć co najmniej 5 lub 7 ml pojemności, bo inaczej za dużo zostaje w opakowaniu. Udanych łowów.
            Pozdrawiam.

  7. Gosia72
    16/12/2016 / 7:02 pm

    Magda,a czy moge do kremu dodac witamine C w proszku?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *