MOJE SPRAWDZONE PALETY•MAKE UP.

MOJE SPRAWDZONE PALETY•MAKE UP.

Temat palet do makijażu nigdy mi się nie znudzi, pamiętam jak dostałam swoją pierwszą profesjonalną paletę w pracy i nie potrafiłam jej docenić, wszystkie cienie wydawały mi się zbyt ponure i matowe! 😀 A teraz kiedy wciąż jej używam, mogę się tyko nią zachwycać. I uwierzcie mi, że przez kilka lat pracy nie kupiłam żadnej palety – pracowałam wciąż na tej jednej. Moje życie z paletami cieni zatoczyło koło.

Dziś chcę Was zapoznać z markami i paletami na, które warto mieć oko jeżeli zaczynacie przygodę z makijażem lub po prostu lubicie makijaż. Jestem zadania że możecie mieć JEDNĄ paletę i zawsze świetny makijaż, ale jak wszystkie wiemy nie o to przecież chodzi 🙂

Smashbox Full Exsposure: pierwsza paleta jaką kupiłam w Sephorze do kufra, ma najbardziej zniszczone, poobijane opakowanie, nie wiem ile sesji z nią zjeździłam, używam tylko matowych cieni. Jest wydajna, ale cienie nie są kremowe jak na przykład cienie Too Faced czy Urban Decay. Nie jest to również paleta mocno napigmentowana. Można nią zrobić dzienny i wieczorowy makijaż oka, makijaż brwi – nawet nadaje się do konturowania: nosa, policzków. Jest to jeden z topowych produktów Smashbox, widziałam ją w kufrach wielu moich koleżanek i kolegów. W zestawie znajdziecie bardzo dobrej jakości pędzelek. Ale w moim zestawieniu wypada najsłabiej. Kosztuje 225 pln/14 cieni/ok. 16 pln/szt.

Opakowanie:★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie:★★★ Pigmentacja: ★★★ Cena:★★ Ponowny zakup: nie

Too Faced Semi Sweet Chocolate Bar, Cat Eyes: mam dwie palety Too Faced i uwielbiam tą markę całym sercem. Wysokie komponenty + kosmetyki cruellty free (Cat Eyes kupiłam w TK Maxx za 59 pln!). Palety cienie TF należą wg do najlepszych w swojej kategorii cenowej. Mamy matowe, satynowe i błyszczące cienie – rozświetlacz i duży cień bazowy, który może być również pudrem. Ciemne kolory są doskonale napigmentowane, z powodzenie możecie zrobić nimi piękną linię; satyna i kolory z połyskiem są masłowate, bajecznie się rozprowadzają, idealnie ze sobą współgrają, nie blakną i nie osypują się. W składzie cieni znajdziecie masło kakaowe, puder kokosowy (stąd słodki zapach czekolady!). Wybrałam Semi Sweet bo chciałam mieć wybór bardzo ciepłych, karmelowych brązów i złocisty rozświetlacz do makijaży letnich. Oryginalna Chocolate Bar jest jak czekolada naturalna ze śliwką.. Pudełko w kształcie tabliczki czekolady, metalowe z małym lusterkiem, cienie są doskonale zabezpieczone. Kosztuje 189 pln/14 cieni + cień bazowy i rozświetlacz/cena pojedynczego cienia ok. 11,90.

Cat Eyes jest przedstawicielką mini palet Too Faced, które są genialnie zaprojektowane kolorystycznie i graficznie. Zupełnie jak małe kobiece zabawki, idealne do torebki, zawsze ze świetną jakością, w zestawach są cienie, bronzer, rozświetlacz lub puder odbijający światło. Możecie kupić kilka wersji tych palet, najbardziej polecam: Natural Eyes Collection, Natural Matte, Bouduar Eyes.

Opakowanie:★★★★★ Design:★★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★★ Ponowny zakup: tak

The Balm The Balm Of  Your Hand: marka The Balm jest jedną z moich faworytek, doskonałe produkty w przystępnej cenie i opakowaniach Pin Up. Tak rozpoczęłam z nimi swoją przygodę – kiedy spojrzymy na ta paletę od razu widać, że mamy w niej różne produkty, bo jest paleta multifunkcyjna. Znajdziecie w niej wszystkie bestsellerowe produkty marki: rozświetlający puder-róż Hot Mama, róż Cabana Boy, bronzer Bahama Mama, rozświetlacz Mary Lou Manizer, kultowe cienie, szminki i róż w kremie z Gamy Aplle… Z ta paletą można zrobić pełen makijaż twarzy w każdej w sytuacji (bez makijażu brwi). Kartonowe i lekkie pudełeczko z lusterkiem. Produkty są niewielkie, ale jeżeli zakochacie się w jednym z nich możecie dokupić jego pełnowymiarową wersję. 124 pln/11,60 pln/szt.

The Manizers Sisters: jeżeli mogłabym mieć tylko jeden rozświetlacz byłyby to siostrzyczki, kultowa Mary Lou, Cindy Lou i ciepła Betty Lou. Za 115 pln ta paletka wygrywa!

Opakowanie:★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★★ Ponowny zakup: tak

The Balm Meet Matt(e) Nude: jako uzupełnienie kolekcji matowych cieni zdecydowałam się na kolejna paletkę The Balm, a nie było łatwo! Jest to połączenie gam ciepłej i zimnej, o wspaniałej pigmentacji, cienie są bardzo duże. Znajdziecie w niej cienie bazowe, dopełniające i kryjące. Jest to zaskakujące wykończenie jakby satynowy mat. Nie są tępe, pięknie załamują światło. Zdecydowany must have dla początkujących wizażystów, ale nie tylko. To był świetny zakup, bo udało mi się tą paletę kupić w cenie 124 pln. The Balm wypuściła właśnie kolejną paletę z tej serii Meet Matt(e) Trimony w chłodniejszej gamie kolorystycznej i ta paleta już jest bestsellerem. Cienkie, kartonowe opakowanie z lusterkiem, produkty do ust są w oddzielnej przegródce. Cena: 157 pln/17,40 pln/szt.

Opakowanie:★★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★★ Ponowny zakup: tak

Zoeva En Taupe : po fali “nudziaków” był moment że szukałam palety, która da mi inne wykończenie, chciałam kupić coś chłodnego, eleganckiego z większą ilością cieni metalicznych. Jakość Zoevy jest fantastyczna: kremowe, łatwo łączące się ze sobą kolory, o bardzo wysokiej pigmentacji. W tym zestawieniu palety Zoeva są chyba najtańsze i doskonałej jakości. Jeżeli kochacie metaliki, wykończenia z połyskiem, Zoeva ma ich w swoim asortymencie bardzo dużo. Macie do wyboru tak wiele pięknych palet jak choćby Coca Blend, Nude Spectrum, Naturally Yours, lub nowa gama inspirowana czekoladą: Blanc Fushion, Carmel Melange. Na pewno chciałabym uzupełnić moją kolekcję, o którąś z nich. Cienkie, kartonowe, lekkie opakowanie bez lusterka. Cena 89 pln/7,40 pln/szt.

Opakowanie:★★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★★ Ponowny zakup: tak

Inglot Freedom System: oczywiście to bardzo dobra opcja – palety Inglota z cieniami, które same wybieracie, najbardziej lubię cienie matowe i kosmetyki do konturowania na sucho, mam wrażenie że przez ostatnie dwa lata jakość tych cieni znaczenie się poprawiła. A wybór kolorów! Inglot jest marką, która zaistniała na arenie międzynarodowej i jestem z tego dumna 🙂 Pojedynczy cień kosztuje ok 15 zł, jest wielkości cieni The Balm Meet Matt(e) Nude.

Opakowanie:★★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★ Ponowny zakup: tak

Make Up For Ever Flash Palette: nie mogłabym nie napisać o tej kremowej palecie, którą znajdziecie w kufrach wizażystów na całym świecie. Może być używana do makijażu oczu, ust, policzków; pigmenty można dodawać do podkładów. Jest to rodzaj tłustych farb, stosowałam ja na przykład tutaj. Polecam ją raczej do użytku pro, chyba, że bardzo lubicie się bawić makijażem 🙂 Kosztuje sporo ok 396 pln/ 33pln za farbkę.

Opakowanie:★★★★★ Design:★★★★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★ Ponowny zakup: tak

Palety niedostępne w Polsce:

Cargo Around The World Eyeshadow Palette: tej paletki w ogóle nie planowałam, ale jeżeli czasem oglądacie kanał Tati na Youtube, zawsze mówiła, że Cargo to jedyna marka jakiej mogłaby używać jeżeli chodzi o cienie. No i cóż, wyprawy do TK Maxx czasem się tak kończą 🙂 Doskonałe cienie dzienne, o bardzo wysokiej pigmentacji i maślanej konsystencji, w najbrzydszym opakowaniu jakie w życiu widziałam 😀 jeżeli zmienili by grafikę, miałabym wrażenie że to paletka Anastassi. Są wśród nich maty, głównie metaliki i cienie rozświetlające. Paletkę kupiłam za 69 pln, kosztuje 34 USD/ok 139 pln. Polujcie, bo może jeszcze ją dostaniecie!

Opakowanie: ★★★ Design:★ Kolorystyka: ★★★★★ Blendowanie: ★★★★★ Pigmentacja: ★★★★★ Cena:★★★★★ Ponowny zakup: tak, ale tylko w tak dobrej cenie 🙂

NARS Only You Eye and Cheek Palette: to tak stara edycja palety NARS, że aż mi wstyd 🙂 ale nie zestarzała się ani dnia! W zestawie wciąż obecne w sprzedaży, cienie: Alhambra, Mekong, Eurydice, Pandora, oraz róże: Hungry Heart i Orgasm. Jeżeli nie wiem co zabrać na sesję to czarny mat z NARS, oraz Orgasm, wystarczą. Uwielbiam jakość i pigmentację NARS – to już klasyka. Opakowanie jest wielkości mini palet Too Faced. NARS-a po prostu zawsze warto kupić, będzie Was cieszył przez wiele lat.

Palety must have w 2017:

Mam jedno wielkie i wciąż nie spełnione marzenie: Kat von D Shade & Light Eye Contour: to jedna z tych nieśmiertelnych palet, zawsze będzie dobra, doskonała jakość i ten design! Oraz paleta do konturowania Too Faced.

Follow:

Komentarzy: 6

  1. Marta
    18/12/2016 / 9:18 pm

    Czy moglabys pokazac jak wygladaja te produkty przy kazdym z nich?

    • 19/12/2016 / 8:22 am

      Każdy czerwony tekst to link do produktu – otworzy się w nowej karcie 🙂

  2. Marta
    19/12/2016 / 9:14 am

    A ja muszę napisać, że nie jestem zadowolona z palety Too Faced Natural Eyes. Nie jestem w stanie nałożyć tych cieni bez bazy i zdarzyło mi się to po raz pierwszy… Smużą, kolory są wyblakłe, a najgorsze jest to, że zlewają się w jedną kolorystyczną plamę. Paleta jest na pewno oryginalna, bo kupiona stacjonarnie w Sephorze. I nie wiem, co mam o nich myśleć, bo zewsząd słyszę pozytywne opinie…

  3. 21/12/2016 / 10:38 pm

    The Manizers Sisters bardzo bardzo lubię! Natomiast Smashbox Full Exsposure – mam podobne zdanie do Twojego.
    Wolę ich pokedyncze cienie chyba.

    • 22/12/2016 / 6:47 am

      Pojedynczych nigdy nie miałam, ale wolę kupić Inglota. Chyba koniec ze Smashbox u mnie👎🏻💀

  4. AGi Nieszka
    14/03/2017 / 12:11 pm

    Do tej pory zadowalam się UD Naked 1 i 2. Mają kolorystykę, która mi pasuje. Jednak przed chwilą złapałam na Truskawce Cargo. W dobrej cenie 😉 Czuję w kościach, że może być z tego miłość <3

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

NEW VIDEO